Japoński przepis na Szczęście IKIGAI 生き甲斐


IKIGAI – Japońska Sztuka Szczęścia
►► Oceniając i komentując wspierasz kanał!

0:00 Czym jest IKIGAI?
2:11 Filar pierwszy. Zaczynanie od rzeczy małych
3:52 Filar Drugi. Uwalnianie siebie
4:15 Filar Trzeci. Harmonia i trwanie
5:10 Filar Czwarty. Drobne przyjemności
6:13 Filar Piąty. Tu i teraz
7:17 4 okręgi
7:32 Co kochasz?
7:50 W czym jesteś dobry?
8:38 Czego od ciebie potrzebują inni?
9:09 Za co inni są w stanie ci zapłacić?
9:34 Podsumowanie

Grupa na fb –
WESPRZYJ PROJEKT:
https://www.instagram.com/niewiemalesiedowiemofficial/

CEO — Mateusz Kucharek
Prowadzący/Czyta — Wojciech Wróbel
Korektor tekstu — Rajfał Styczyński
Tło kanału — figuredrawingdotinfo.blogspot.it

Źródła:
Japońska sztuka szczęścia Mogi Ken

Muzyka tle:

https://www.instagram.com/julasbeats/

Autor kanału nie rości sobie żadnych praw do zdjęć/grafik zawartych w tym filmie. Materiały wykorzystane w ramach dozwolonego użytku, w celu umożliwienia widzom lepszego zrozumienia przedstawianych informacji. W sprawach dot. praw autorskich proszę o kontakt pod adresem: kucharkuchar11@gmail.com
Facebook Group Machine

30 thoughts on “Japoński przepis na Szczęście IKIGAI 生き甲斐”

  1. ja jeszcze nie nadaję się na studia. A co dopiero do pracy. W tym celu poszedłem na terapię. A ten film może mi pomóc w zastanawianiu, się nad tym jaki zawód wybrać. Muszę poczytać o IKIGAI.

  2. Nie ma czegoś takiego jak uniwersalny klucz do szczęścia, ktoś może coś tam pierdolić, że nie potrzebujesz zarabiać tylu i tylu pieniędzy, ale ktoś kto traktuje to jako grę będzie miał to w dupie i będzie bił w niej rekordy. Nie ma też czegoś takiego jak klucz do sukcesu, że masz być honorowy, pokorny czy chuj wie co jeszcze bo wszyscy mamy inne warunki i inne marzenia. Takie porady dotyczące tego jak masz postępować są nic nie warte bo jak ktoś będzie chciał walić koks, ruchać dziwki i jeździć szybkimi samochodami to nie uszczęśliwi go domek na przedmieściach i dwójka dzieci

  3. Hm ja tak właściwie ostatnio zauważyłem że nie mam powodu aby żyć (jakkolwiek źle by to nie brzmiało)
    Po prostu nie mam do końca żadnego celu życia, wstaje jem śniadanie, ide do szkoły (bo nie uczestniczyłem w E-lekcjach więc teraz muszę nadrabiać), w szkole gram na fonie i śpie, wracam do domu i gram do północy i tak sobie egzystuje.
    Chce mieć znowu 6 lat :'c albo przenieść się do wymiaru Naruto i spotkać każdą fajną postać i dać liścia Sakurze i oczywiście cofnąć się tam w czasie i spotkać się z Rin (゚д゚;) czemu tak się nie da :'c

  4. To już wiem, czemu Jobs pojechał gdzieś do Indii zdaje się, czy w tamte rejony. … Gdy miał raka, myślawszy iż tam dozna uzdrowienia. Ale tyś jest mądry, ewidentnie Ikigai

  5. Ikigai, nunchi i inne tego typu koncepty, wcale nie znaczą tego samego w krajach, z których są rzekomo czerpane. Są to produkty importowe na zachód, dla rozrywki i fetyszy ludzi, ekscytującym się wszystkim, co "z dalekiego wschodu". W takiej Korei na przykład, słowo "nunchi" ma raczej negatywne skojarzenia, stresu i nienaruszalnej hierarchii społecznej pomiędzy tobą a innymi, np. szefem. U nas książki o nunchi sprzedaje się jako "sekret udanych relacji" i "secret szczęścia". Tak samo z ikigai. Japończykom to słowo kojarzy się raczej ze społecznymi oczekiwaniami, porzuceniem hobby i zostaniem poważnym, dobrze zarabiającym pracownikiem. W Polsce? "Ikigai, sekret sensu życia i szczęścia", "japończycy wierzą, że…".
    To bzdura i równie to ma sens, co gdyby wciskać, że jedzenie w każdą niedzielę schabowego i rosołu przez polaków jest "rytuałem spajającym więzi i niosącym szczęście i wytchnienie od pracy". Polecam podcast Karoliny Bednarz "Tajfunowe przypisy", gdzie tłumaczy, jakie te słowa, które marketingowo nam się wciska, mają naprawdę znaczenie w kulturach "rodzimych". Przykro się tego słucha, bo trzeba przyznać przed sobą, że nabieramy się na te "magiczne przepisy na szczęście z drugiego końca świata", bo nam go brakuje, bo u nas nuda i marazm, a pracy to nie lubimy i nie wiemy co robić w życiu. Ale te książki… Jak ci pomogą – okej. Ale to nie jest żaden "japoński sekret szczęścia" i nie powinno się takich opisów szerzyć, bo sprzyjają niezrozumieniu i fetyszyzacji innych kultur.

  6. Gdybyś poruszył więcej tematów filozofii traktującej o sensie życia byłbym wdzięczny. Przewijam ten film już… Nie wiem który raz i jak mantrę chcę wykuć te zasady

  7. ten kanał jest świetny wszytko jest tu logiczne i dużo można się dowiedzieć a nie jak te kanały typu Cuda Świata gdzie opowiadają że ktoś widział dinozaura w 2021 roku

  8. IkGai jest bardziej zrownowazona koncepcja niz ten caly Nietsche ktorego tak wiekszosc kocha i stosuje na codzien.Swiat jaki znamy zawdzieczamy Nietscheanom ,trzeba ich wymienic dla dobra gatunku. Kraj czestych Tsunami i trzesien ,spadly dwie bomby (A) i dalej sa silni , bo sa zjednoczeni i maja (wiekszosc) sens zycia. Nie toleruja cpunow i alkoholikow (bo to oznaka slabosci). A ten cudowny Zachod bez komentarza( Anarchisci i Faszysci sie ciesza na ustawki, zwykly czlowiek ma najgorzej)cancel culture etc.
    Jak nie wrocimy do harmonii to bedzie zle dla wszystkich( lewakow i prawakow ,teczowych i binarnych,Tych od Ryzego,Tych z Zoliborza oraz Towarzystwa pana Brauna)

Comments are closed.